Forum

+ ODPOWIEDZ

jakie oferty wolicie? Długie czy krótkie?

Ostatni post: 2014-07-28 19:21 w Praca Opiekunki. Ostatnia odpowiedź Gabriela Rzęchowska 20
pochwal 0

Witam wszystkich :) Pytanie jak wyżej - jakie oferty wolicie? Krótkie1-2 miesiące, czy dłuższe 3-4-5-6...?

Ja osobiście celuje tak po środku. Najczęściej wyjeżdżam na 3 miesiące, dla mnie to taki okres w sam raz, ani za krótki, ani za długo. 

Plusy - zdąże zatęsknić za domem :) zdąże tez dotrzeć się z podopieczną, zadomowic się (nie chciałabym np jexdzic tylko na miesiac, zanim sie czlowiek obejrzy to czas mija i ciagle sie jest na walizakch).

A wy jak sie na to zapatrujecie?

pochwal 0

Witam witam!

Ale miło, że firma udostępniła nam takie miejsce. Jeszcze sie nie spotkałam chyba na żadnej stronie agencji takiej funkcji. Miło móc popisac z osobami nie dość, że pracującymi w tej samej branży to jesczze w tej samej firmie :)

Odpowiadając na pytanie z tematu - ja zdecydowanie wole dłuższe wyjazdy. Owszem mają swoje minusy - tęsknota za domem bywa ogromna i ciężka do zniesienia, ale jak to sie mówi "coś za coś". I krótkie i długie wyjazdy mają swoje plusy i minusy. Każdy musi sam roztrzygnąć co woli. 

Ja zostaje w Niemczech zazwyczaj 6 miesięcy (teraz właśnie jestem na ofercie półrocznej). Ten czas pozwala mi bardzo dobrze poznac sie z podopiecznym, nawiązac silny kontakt i zazwyczaj potem wracam do rodziny, wole stałe zlecenia niż "skakanie z kwiatka na kwiatek" ;) Wiadomo - zarobek też wyzszy, premie się zbierają...

Nie powiem, końcówka zawsze strasznie się ciągnie i chce do domu, ale co nas nie zabije to nas wzmocni, jak to mówi moja córka :)))

pochwal 0

Anna jestem podobnego zdania jak Ty. Z początku jeździłam na 2 miesiące, ale to było za krótko. Ledwo poznałam miasto i upodobania PD a tu już musiałam wyjeżdżać. Teraz średnio 3, 4 miesiące siedzę na ofercie, miesiąc w domu i powrót.

Ty zdążysz zatęsknić za domem i dom za Tobą. Moje dzieciaki, mimo, że już dorosłe na własnym utrzymaniu, to noszą mnie wręcz na rękach jak przyjeżdżam do domu laugh. Codziennie zapraszają do siebie na obiadki, kawkę... wink.

pochwal 0

He he Anna coś w tym jest... ja pamiętam, że jak córka już dorosła była, ale jesczze mieszkała z nami to różnie bywało (mamy bardzo podobne charaktery i sporo było spięć między nami). Kiedy się wyprowadziła nasze stosunki poprawiły się o 150%, a teraz jak wyjeżdżam i jestem w domu bardzo rzadko, to nawet o 200 ;))

pochwal 0

Witam!

Irena też ostatnio myślałam, że forum Hilfeneo to super funkcja. No i masz tu nazwiska i imiona a nie jakieś dziwne nazwy anonimowych osób jak na niektórych forach.

Jeśli chodzi o wyjazdy, to mój pierwszy trwał 3 miesiące. Z każdym kolejnym razem zostawałam miesiąc dłużej aż stanęło na 6 miesiącach. Dłużej nie byłam i nie wiem czy się odważę. Uwielbiam pracę z seniorami, ale bez przesady. Odpoczywać też trzeba :)

pochwal 0

Dobry wieczór! Mam chwilę wolnego czasu, bo akurat moja podopieczna poszła spać. Mam nadzieję, że panie nauczą mnie korzystania z forum, bo ja kompletnie nie wiem co gdzie i jak. To, że tu się znalazlam to i tak wielki sukces. 

Ja od początku wyjeżdżam na 3 miesiące i uważam, że to najlepsza z możliwości. I tak po miesiącu zaczynam bardzo tęsknić za moim wnukiem, synem i mężem. Podziwiam panie, które wytrzymują 6 miesięcy. Mój mąż nie póściłby mnie na aż tyle z domu.

Pozdrawiam z Rzeszowa!

pochwal 0

Pani Mieczysławo, niech się Pani nie przejmuje. Służymy pomocą w razie jakich kolwiek problemów. 

Ja też wolę długoterminowe oferty. 5, 6 miesięcy to dla mnie minimum. Rzadko wyjeżdżam na krócej. W Polsce mieszkam sama, a w Niemczech jestem otoczona rodzinką. Dla mnie lepsze rozwiązanie. Przynajmniej jest do kogo otworzyć buzię. 

Pozdrawiam z oferty w Gardelegen!

pochwal 0

Chyba jestem (póki co) jedyną osobą w naszym zacnym, forumowym towarzystwie, która woli krótkie oferty ;) Często jeżdże na zastępstwa miesięczne. Czasem (rzadko) na 2-3 miesiące. Szybko tęsknie za domem, rodziną... taka juz jestem. Muszę wtedy zjechac bo nie moge myslec o niczym inym. Dlatego z gory zawsze wybieram krotkotrwale wyjazdy ;)

pochwal 0

Pani Wiesławo, wiem o czym pani mówi, ale wyjeżdżanie na miesiąc to dla mnie takie zagmatwanie w życiu. Nie zdążę się przyzwyczaić a o tuż wyjazd z powrotem do domu. Chyba, że Pani szybko przyzwyczaja się do otoczenia i ludzi.

pochwal 0

Każdy woli inaczej i tyle ;) ja sie staram wlasnie nie przyzwyczajac do ludzi - podopiecznych. Traktuje to jako prace i tyle .

pochwal 0

Co też Pani mówi? Dla mnie podopieczni to też praca, ale póki nie zacznę ich traktować jak członka rodziny, to nie jestem w stanie oddać serca w pracy. A przecież to potrzebne jest najbardziej naszym seniorom. 

pochwal 0

Pani Mieczysławo...każdy ma swój sposób pracy i podejścia do niej :) to że nie traktuję podopiecznych jak członków rodziny, to nie znaczy, że traktuję ich oschle i źle. Wręcz przeciwnie, zawsze staram się włożyć w swoją pracę całe serce. Dla własnego komfortu staram się jednak nie przywiązywać do podopiecznych. Mam rodzinę i wystarczy, że z nimi jest mi ciężko sie rozstawać, wolę sobie nie "dokładać" ;) 

Pozdrawiam, W.

pochwal 0

Pani Mieczysławo i pani Wiesławo, kłótnie na forum? Przecież to ma nas jednoczyć a nie dzielić. Proszę już przestać.

pochwal 0

Ja się wcale nie mam zamiaru kłócić - ja tylko przedstawiam swój punkt widzenia smiley I zgadzam się, forum to nasze miejsce, na którym możemy się wspierać, z rsztą już chyba za bardzo zeszłyśmy z tematu ;) 

pochwal 0

No nie rozumiem co złego może być w pracy na krótkotrwałych wyjazdach? Ja tez często wyjeżdżam na 1, 2 miesiące właśnie na wymiany za inne opiekunki. Pomagam, wracam do domu i wyjazd na dłużej. Co jak co, ale ja szybko odnajduję się w nowym otoczeniu i wcale nie przeszkadza mi to,  że nie traktuję podopiecznych jak swoich wlasnych dziadków. Jak to Wiesława określiła, po co przyzwyczajać się do podopiecznych i tęsknić za nim jak się wyjezdża, a co jesli taki podopieczny odchodzi? O nie nie, nie dla mnie takie emocjonalne zwięzanie z obcymi osobami. 

pochwal 0

Widzę, że tu toczą się zażarte dyskusje.
Ja wyjeżdżam na oferty powyżej 3 miesięcy. Zawsze wpływają dodatkowe bonusy za długotrwałą współpracę. Dlaczego nie wybietam tych krótkich? Bo do Polski nie mam do kogo wracać. Córka z rodziną mieszka w Anglii, no a z mężem jak już pisałam nie jesteśmy już razem. 

pochwal 0

No ja też nie rozumiem, co więcej - uważam, że po prostu nie ma w nich nic złego :)

pochwal 0

Hmmm... ciekawe pytanie. Właściwie to nie mam ulubionych, biore co mi daja, nie wybrzydzam wink chyba, że wiem, że czeka mnie jakas uroczystość rodzinna, na której bardzo chce być to wtedy obliczam na ile moge jechać. 

pochwal 0

Nie wiem jeszcze jakie wole, ale wyjeżdżam na 2 miesiące juz w piatek.

pochwal 0

Ja się nauczyłam wyjeżdżać średnio tak na 2-3 miesiące. Myślę, że to taki optymalny czas, ani za długo, ani za krótko. Przez ten czas zdąże zatęsknić za domem i jednocześnie dobrze poznać się z podopiecznym. Teraz np jestem na ofercie, gdzie bardzo dobrze rozumiem się z podopieczną i chciałabym do niej wrócić po urlopie, który już tuż tuż ;)

+ ODPOWIEDZ