Forum

+ ODPOWIEDZ

Spacery

Ostatni post: 2015-06-10 23:35 w Praca Opiekunki. Ostatnia odpowiedź Maria Staszewska 12
pochwal 0

Właśnie wróciłam z przedpołudniowego spaceru z podopieczną. A Wy ile razy dziennie spacerujecie ze swoimi podopiecznymi? Moja babunia bardzo lubi wyjazdy do miasta, gdzie może pooglądać kolorowe witryny sklepowe. W domu babcia jest bardzo niespokojna, dlatego przynajmniej 3 razy dziennie wychodzimy "do ludzi".

pochwal 0

Skądś to znam...Miałam kiedyś podopieczna, która była nadpobudliwa. Nie wynikało to z żadnej przypadłości, czy choroby, tylko z jej charakteru, usposobienia. Mi to odpowiadało nawet, bo sama lubie ruch ;) i podobnie jak wy wychodziłyśmy 3, czasem 4 razy. Można powiedzieć, że to był mój główny obowiązek, bo ogólnie babcia była bardzo samodzielna, ale nie mogła sama wychodzic. 

Teraz jestem u pani Agnes - lub ruch ale umiarkowany, wychodzimy najczęściej raz dziennie, czasem dwa,. zależy. Mamy super okolicę wokól, parki, ogródki działkowe, jesty gdzie spacerowac ;) 

pochwal 0

Ja z moją podopieczną wychodzę 2 raz dziennie. Przed południem i wieczorem. Teraz jak jest tak gorąco to większość czasu spędzamy w domu z zasłonietymi roletami, żeby nie wpuszczać skwaru do środka. Babcia źle znosi upały i często muszę zwilżać jej czoło i ręce chłodnym ręcznikiem, no i dopajać, bo starsze osoby szybko odwadniają się w taka pogodę!

Przez cały dzień przeglądamy setki razy stare fotografie. To babcię pozytywnie nastraja. 100 razy wysłuchuję tych samych historii i ciągle przypominam babuni gdzie są jej dzieci, że syn w Monachium, córka w Hamburgu...no ale to moja praca. Cieszy mnie, że dzięki temu babcia coraz rzadziej wpada w dołki psychiczne.

pochwal 0

Chyba to domena kobiet, że lubią sopacerować. Mój podopieczny woli siedzieć w domu. No spacerować tez musimy, czy wyjść na zakupy, ale wtedy dziadek strasznie marudzi, oj jak marudzi, że za gorąco, że zmęczony, że napiłby się herbaty z własnego garnuszka, że akurat w TV lecą informacje...1000 sposobów, żeby nie iść na spacer. 

pochwal 0

Oj tak... te upały są cięzkie do wytrzymania dla nas a co dopiero dla starszych ludzi... 

He he Bożena pewnie znasz historie jej rodziny już na pamieć :D

pochwal 0

Anno, po nocach śni mi się wujek Helmut i ciocia Gertruda, brat rajmund i siostra Eryka. Spokojnie mogłabym napisać książkę. Hehe. No ale dobrze że babcia ma taka pamięć. 

pochwal 0

Ha ha Bożenko, jeśli ich historia jest fascynująca i ciekawa to napisz, a co laugh​ (oczywiście żart ;)

pochwal 0

My wychodzimy radz dziennie pod wieczór, bo wtedy jest chłodno i przyjemnie. Przez cały dzień chłodzimy się w domu, albo pod drzewem w ogrodzie. Rano od wschodu, a od południa od zachodu zasłaniam rolety, bo w przeciwnym razie mielibyśmy piekarnik w domu.

pochwal 0

Z racji moich studiów pielęgniarskich i dużego doświadczenia w opiece jeżdżę do ciężkich przypadków. Moja popieczna jest obłożnie chora, karmiona sondą i niestety nie wychodzimy na spacery. Czasami wywiozę babcię do ogródka jak jest przyjemna pogoda. 

pochwal 0

Anna Fiołek czyli spacery jedynie sama w wolnej chwili? ;)

Ja opiekuję się babcią, która jest samodzielna, ale na spacery używamy wózka, bo nie może za długo chodzić. Staramy się korzystać z pogody, jesli nie ma wielkiego skwaru na dworze kilka razy w tygodniu.

pochwal 0

Anno, też miałam kiedyś babcię z którą nie miałam możliwości wychodzenia na spacery. Większość czasu siedziałyśmy w domu lub w ogrodzie, ale babcia była na tyle małokontaktowa, że i tak nic ze spacerów nie czerpała. Smutne są takie przypadki. 

pochwal 0

My wychodzimy raz dziennie na dłuższy spacer. Czasem jeszcze na zakupy, a jak jest grąco to na dwa krótsze spacery: jeden rano a jeden pod wieczór. 

+ ODPOWIEDZ