Forum

+ ODPOWIEDZ
pochwal 0

Jak dobrze znaliście niemiecki wyjeżdżając poraz pierwszy do Niemiec? Ja myślałam, że znam niemiecki bardzo dobrze, a po pierwszym kontakcie z rodowitymi niemcami ledwo ich rozumiałam. Ale trwało to może przez jeden pierwszy tydzień, wystarczyło oswoic się z ich wymową.

pochwal 0

Ja jestem z niemieckim na bieżąco, można powiedziec, że to mój drugi język, którym ciągle się posługuje. Wszystko przez to, że rodzice wyjechali bardzo dawno temu do Niemiec. Mieszkają tam już z 25 lat (wyjechali jak tylko się usamodzielniłem). Bardzo wsiaknęli w niemieckie środowisko i dzisiaj kiedy dzwonimy do siebie rozmawiamy po niemiecku (wcześniej, zanim wyjechali uczyli mnie niemieckiego, a wlasciwie mama, ktora jest po germanistyce). Tak wiec nie miałem żadnych obaw z tym związanych, z niemieckim jestem "za pan brat".

pochwal 0

No ja całkiem nieźle znałam niemiecki jak wyjechałam i nie miałam problemu z komunikacją. Agencja mój język oceniała wtedy na dobry, teraz jest już płynny po tych kilku latach w opiece. 

pochwal 0

Mój język na samym początku oceniony był na komunikatywny. Mi wydawało się, że znam go lepiej niż tylko komunikatywnie. Po 2 miesiącach pracy zweryfikowałam swoje umiejętności i skoczyło na poziom dobry. 

pochwal 0

Ja z komunikatywnym. Na początku było mi bardzo ciężko, bo nie rozumiałam większości komunikatów, ale w miesiąc podciągnęłam się w niemieckim znacznie, także przy zmianie agencji miałam już wyższe stawki.

pochwal 0

Ja wyjezdzalam odrazu z dobrym (pierwsza agencja ocenila go na 3). Bez problemu się dogadałam. Pierwszy wyjazd to i tak stres, wiec nie wyobrazam sobie stresowac ie jesczze tym, ze czegos nie zrozumiem.

pochwal 0

Moj niemiecki był "średni na jeża". To było 5 i pół roku temu. Teraz jest w porządku. Ale na pierwszym wyjeździe gadałam 5 przez dziesiąte. I tak samo rozumiałam. Rodzina była na szczęście bardzo wyrozaumiała, wiedzieli że przyjedzie opiekunka ze srednim jezykiem. Druga rodzina u której byłam była juz mniej mila i podopieczna czesto się denerwowala jak czegos nie rozumialam. Teraz juz nie mam problemu z dogadaniem się :)

pochwal 0

U mnie jezyk był całkiem dobry. W szkole uczylam sie niemieckiego i dostawalam same 5 ze sprawdzianow. Wiadomo, ze nauka w szkole nie ma nic do czesto medycznych zwrotow stosowanych przez ludzi pomagajacych w opiece nad podopiecznymi, ale umialam dogadac sie z kazdym. Czasem pokretnie, ale zrozumiale. Jezyk 3/4 jak okresliła agencja. Po powrocie z oferty koniecznie zweryfikuje swoje umiejetnosci

pochwal 0

Wyjechałam z dość dobrym niemieckim i z każdym dniem jest jeszcze lepszy dzięki rozmwm z podopieczną. 

+ ODPOWIEDZ