Forum

+ ODPOWIEDZ

Z podopiecznym na "TY"?

Ostatni post: 2014-09-08 18:31 w Praca Opiekunki. Ostatnia odpowiedź Alina Cwynar 13
pochwal 0

Znalazłam tu na forum wypowiedzi, które zainspirowały mnie do założenia tego tematu. Jak to jest u Was najczęściej? Odrazu przechodzicie z podopiecznym na "Ty"? W ogóle tego nie robicie? Czekacie na to, az Wam to zaproponuje? Wy proponujecie? 

pochwal 0

Moi podopieczni sa ode mnie srednio 30-40 lat starsi, wiec nawet nie myslalam o tym, zeby byc z nimi na "TY". Czesto to oni mowia do mnie po imieniu, a ja na pan/pani.

pochwal 0

Ja bardzo często przechodzę na Ty z podopiecznymi. Przeważnie po partyjce szachów/pokera/brydża. Gra wiąże ludzi wink

pochwal 0

U kazdego jest inaczej jak widać wink Ja jestem zdania, że to bardzo indywidualna sprawa. różnie bywa - wszystko zależy od relacji, jakie wywiąża się pomiędzy mną a podopieczną lub podopiecznym. Najczęściej jednak pozostajemy na "Pan"/"Pani". Choć bywały oferty gdzie ja mówiłam do babci na "TY" bo bardzo nalegała, a ona do mnie "sloneczko" "coreczko" - ale to byly podopieczne, z którym pracowałam długo i z którymi mialam bardzo dobry kontakt.

pochwal 0

No ja nie zżywam się z podopiecznymi jakoś szczególnie. Jeżdżę na wymiany i to przeważnie za kazdym razem do kogoś innego. 

pochwal 0

Hmm... zróznicowana sprawa. Zależy od charakteru podopiecznej/podopiecznego, ale jeśli sami proponują to chętnie korzystam, bo znika wtedy ta bariera, jest jakoś tak.. milej smiley

pochwal 0

Ja mówię do podopiecznej per Pani, ale powiedziałam jej, żeby mówiła do mnie po imieniu i tak zostało. 

pochwal 0

Ja przed pierwszym wyjazdem do Niemiec czytałam, że przejść na "Ty" z Niemcem to nielada wyczyn. Także nawet nie próbuję. Hehe

pochwal 0

Aniu, tez o tym kiedys czytalam

pochwal 0

Ale to chyba zalezy od regionu i od charakteru podopiecnzego laugh

pochwal 0

To tak naprawdę zależy od charakteru podopiecznego/podopiecznej. Trzeba człowieka po prostu wyczuc :)

pochwal 0

Zgadza się Bożenko :)

pochwal 0

Od charakteru i wychowania. Nie demonizujmy tak tych Niemców :) moj podopieczny - Andreas - obrazał się jak po tygodniu mówiłam jesczze do niego na "Pan", wiec szybko przestawiłam sie na TY.

+ ODPOWIEDZ